Dziecko powód czy wymówka?

Ktoś zaproponował Ci biznes MLM. Podoba Ci się, ale ciągle się wahasz…
Masz małe dziecko. Co z nim? Jak zorganizować dzień? Praca zawodowa, obowiązki domowe i jeszcze MLM?
Ta decyzja nie należy do łatwych.
Pozwólcie, że podzielę się moimi doświadczeniami.

Kiedy rozpoczynałam moją życiową przygodę z FM World, moja córka miała 7 lat. Wychowywałam ją sama, więc absolutnie wszystkie obowiązki domowe spoczywały na mnie. Miałam też świadomość, że praca etatowa daje ograniczone możliwości finansowe i dlatego zawsze szukałam jeszcze innych dodatkowych pomysłów.

Ten biznes okazał się idealnym rozwiązaniem. Sama decydowałam o czasie pracy i zaangażowaniu. A, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, więc codziennie wypełniała każdą moją wolną chwilę. Schowałam pilot od TV, zorganizowałam opiekę dla dziecka, przygotowałam plan działania i … bardzo szybko zaczęłam powiększać swój domowy budżet.

Nie ukrywam, nie raz wracałam do domu tak późno, że moja córka już spała. Było mi wtedy bardzo przykro, ale nigdy nie wzbudzało to we mnie poczucia winy, bo miałam swój cel.
Doskonale wiedziałam jak żyją top liderzy marketinu sieciowego. Oni byli dla mnie inspiracją, do tego dążyłam, chociaż nie miałam świadomości jaką gigantyczną pracę trzeba wykonać.

Wizja rozwoju struktury i tym samym zmiana stylu życia dodawała mi sił, kiedy w biznesie były trudne chwile. Moje dziecko nigdy nie było wymówką, a ono też chorowało, miało zadanie, zebranie w szkole. To tylko kwestia ustalenia priorytetów i planu dnia, zorganizowania życia na nowo.

Nie chciałam już dłużej patrzeć na mały nosek przyklejony do szyby świetlicy szkolnej, w oczekiwaniu na powrót mamy z pracy. Pracując na etacie, zawsze odbierałam ją ze szkoły jako ostatnią. To również było dla mnie motywacją do zmian!

Od momentu, kiedy podjęłam decyzję o pożegnaniu się z etatem, życie nabrało zupełnie innych barw. Plan mojego dnia układałam na podstawie planu lekcji i zajęć pozalekcyjnych mojej córki. Miałyśmy czas na wspólne gotowanie, zakupy, rozmowy o tym co się wydarzyło w szkole. Mogłam uczestniczyć we wszystkich uroczystościach szkolnych, mogłam spędzać z nią dzieciństwo…

Moje dziecko wiedziało, że po południu jestem na prezentacji i późno wrócę, wiedziało, że w sobotę prowadzę szkolenia lub sama się uczę, wiedziało również, że niedziela jest tym dniem, który spędzamy razem, tylko na przyjemnościach.

Dzisiaj po latach, z dumą mogę powiedzieć, że zapewniłam mojej córce dobry start w dorosłe życie. Skończyła dobrą szkołę, odwiedziła wiele pięknych miejsc na świecie, mogła uczyć się języka angielskiego w codziennym życiu. Poznała skrajne uroki życia, kiedy budżet domowy jest ograniczony i kiedy umożliwia swobodę. Myślę, że dla młodego człowieka to świetna szkoła życia.

Moja córka będąc świadkiem wielu sytuacji biznesowych i życiowych nauczyła się podejmować decyzje w oparciu o ludzkie wartości. Ma zaufanie do ludzi i swoich pomysłów. Doskonale wie, że trzeba mieć marzenia, a aby je spełniać trzeba wyjść ze strefy komfortu. Trzeba zaangażować się w przedsięwzięcie i odnaleźć w nim swoją pasję.

Kobieto, matko, jeśli nadal zastanawiasz się jaką decyzję podjąć, zamknij oczy, połóż rękę na sercu i zapytaj siebie, swojej wewnętrznej mądrości:
Jak to by było, gdybym rozpoczęła budowę swojego biznesu?
Co zmieniłoby się w moim życiu?
Co byłoby możliwe?

Poczekaj na odpowiedź, ona przyjdzie sama…

Przeczytaj inne artykuły

Skontaktuj się ze mną

Tel. +48 727 979 727

natalia@rynska.fm